takiego, ale zaraz pomyślał, czego jeszcze o niej nie wie.

Tam wchodzić tylko mnie wolno. I na oba uszy słuchaj, co starzec wypowie; ja już łeb
zwisa na kościach czaszki. Portier
tak gęsty, jakby lał go wprost z własnych żył.
ma szans na uczciwy rewanż, więc nienawiść
– Patrzcie tylko, czego się zachciało! Za to wiesz, co robią?
odszedł. Jutro na jego miejsce drugiego powiozę. Bo też naczekał się już ojciec Hilariusz.
próbują potwierdzić swoją tożsamość w opartym na współzawodnictwie świecie.
wiatr rozwiewał jej włosy. Wspinała się coraz wyżej i wyżej, napierała coraz mocniej i
tej historii odgrywa sam doktor. I nie ma też co głowy sobie teraz łamać nad tym, co się stało,
Rankiem do klęczącej zakonnicy wyszedł najmłodszy z doktorów, pochmurny i blady.
słońca. Zaciąga rolety, os-
przed nimi, a ich stawka zostanie cudownie
wypadły.
twarzy wyraźnie świadczył o uczuciach, jakie budziły w nim kolorowe teczki kolegi z policji

czerwona jak burak, ale Bentz tylko skinął głową, dodawał jej otuchy, bo wyglądała, jakby się

do opłacenia nawet tak kosztownego postoju, ale policmajster przejawił rozumną
temu twierdziłeś, że rozpieprzyłam dochodzenie.
powiedzieć „a kysz!”. Richard Mann skinął głową, poczekał jeszcze chwilę na wypadek,

plastyczność szczegółów! Jakie detale techniczne! Zasłuchać się można. A język! Udziela mi

telefon. – Dzwonię do mariny, niech sprawdzą, czy łódź jest w porcie.
Każdy odgłos docierający z góry, każdy krok, każde przesunięcie krzesła sprawiały, że
Nerwowo otwierała drzwi.

Zamiast odpowiedzieć, Matwiej Bencjonowicz niezręcznie objął nowego przyjaciela, na

przed śmiercią. Naprawdę chciała ze sobą skończyć?
– A może cię zawiozę? – zaproponowała przyjaciółka. W pierwszej chwili Sherry wydało
Montoya rozważał, czy samemu tam nie polecieć z pomocą, ale odrzucił ten pomysł.